Grodziska oczyszczalnia nie truje

-Dzięki tej oczyszczalni występowałem w największych stacjach telewizyjnych. Niestety nie było to miłe, bo mieszkańcy Milanówka i okolicznych miejscowości krzyczeli, że cuchnie, że nie da się żyć- żartował w sobotę (12 czerwca) Grzegorz Benedykciński, burmistrz gminy Grodzisk Mazowiecki w czasie oficjalnego oddania grodziskiej Oczyszczalni Ścieków po latach modernizacji. Dziś można żartować, bo tamte problemy są już historią.

Przy współudziale funduszy Unii Europejskiej udało się zmodernizować obiekt, który służy nie tylko gminie Grodzisk Mazowiecki ale i Milanówkowi, Brwinowowi czy Podkowie Leśnej. Oczyszczalnia spełnia najwyższe standardy, została wyposażona w wiele nowych obiektów i urządzeń (m.in. komorę nitryfikacji i denitryfikacji), które służą do redukcji związków azotu i fosforu. Dzięki inwestycji, to co wypływa do pobliskiej rzeki to bardzo czysta woda. Osady ściekowe są wyłapywane i suszone w nowoczesnej suszarni odpadów, zapewnia prezes spółki Zakładu Wodociągów i Kanalizacji w Grodzisku Mazowieckim Robert Lewandowski.

Trwająca trzy lata modernizacja samej oczyszczalni kosztowała blisko 30 milionów złotych. W sumie inwestycja związana z uporządkowaniem Gospodarki Wodno Ściekowej w gminie Grodzisk Mazowiecki, była znacznie droższa. – To w sumie kosztowało gminę około 95 mln zł- szacuje burmistrz Benedykciński. Wśród inwestycji znalazły się: budowa kanalizacji z przyłączami, modernizacja odcinka magistrali wodociągowej, budowa wodociągów z przyłączami, a także budowa suszarni osadów ściekowych i budowa oraz modernizacja stacji uzdatniania wody.

Reklama