Sprawca
Opublikowano Październik 13, 2010 przez Anna Jachimczyk
Bus wypełniony ludźmi zderzył się z ciężarówką. Zdarza się.
Rzadziej, nie przystosowanym do przewozu ludzi busem podróżuje 18 osób i żadna z nich wypadku nie przeżywa.
Najmłodszy -19 lat.
Nie byli przypadkowymi towarzyszami podróży. Wszyscy mieli ten sam cel. Jeden z sadów koło Nowego Miasta, gdzie jesienią drzewka owocowe uginają się pod cięzarem jabłek.
Tam przez 9 godzin można zarobić trochę pieniędzy. Na wesele córki, na zimowe ubranie, albo zwyczajnie- chleb. Drzewica 5 tysięczne miasteczko do bogatych nie należy. Kiedyś jedyny zakład „Gerlach” dwał pracę 4 tys ludzi. Dziś dwie firmy, które zostały na terenie Gerlacha dają pracę 300 osobom. W dodatku 50 szykują do zwolnienia. Co można w takim mieście? Żyć z emerytury, być urzędnikiem, nauczycielem, policjantem, strażakiem albo mieć sklep. Elita. Reszta czyli przeciętni mieszkańcy zatrudniają się na budowach w Warszawie. 100 km, ale i tak się bardziej opłaca niż czekać na zasiłek. Też jeżdżą busami. Wszystkim od razu przychodzi mysl: oby lepszymi. Biedniejsi szukają noclegów na budowie i wracają tylko na weekendy. Bogatsi dojeżdżają. To mężczyźni. Jakaś garstka jeździ do pracy przy produkcji cukierków, reszta czeka z utęsknieniem na prace sezonowe. Ciężka praca, ale można zarobić. Trzeba znaleźć samochód i zrzucić się na przewóz. 10 zł od sztuki. Kierowcom trudno odmawiać, kiedy już i tak pełnym busem chcą pojechać dodatkowi pasażerowie. -Przy 18 ludziach to 180 złotych, niezła dniówka- aż mruży oczy emeryt stojacy z innymi starymi ludźmi na rogu ulicy, na myśl o takich pieniądzach w jeden dzień.
Źle, ze był wypadek, źle, że kierowca jechał za szybko, nieostrożnie, że była mgła… Ale, że ludzie chcieli pojechać za 10 złotych do sadu… to dobrze.. bo mogli zarobić… a w mieście się nie przelewa.
Nie ma kogo winić, bo wszyscy zginęli. Są jednak inne busy, tak jak ten, którego już nie ma. Są inni kierowcy i inni nielegalni pracownicy sezonowi. Wszyscy krążą, żeby związać koniec z końcem.
Winić trzeba – tego który zabrał miejsca pracy i skazał ludzi na szukanie zajęcia gdzieś daleko- mówi inny staruszek. I może Biedę, która każe zamykać oczy na niebezpieczeństwo, przepisy i każe ryzykować wszystko.