Czterdziesci lat wstecz

Grudzien 1970 roku. Komunistyczna horda rzadzaca w imieniu sowieckiego totalitaryzmu strzelala do stoczniowcow w Gdansku.

Nasi Rodzice byli chyba jedynymi ludzmi w owym czasie, ktorzy zdecydowali sie na powrot do PRLu…bo trudno nazwac owczesny polityczny  (po)twor Polska.

Zdecydowali sie na ten krok, mimo juz wlasciwie ulozonego zycia na „Zachodzie“.  Moj brat i ja, mielismy juz dobrych przyjaciol w „zachodniej“ szkole i na „zachodnim“ podworku.

Ta decyzja naszych Rodzicow zdziwila wtedy wszystkich. Zdziwila milicje obywatelska do tego stopnia, ze zgarneli Rodzicow z peronu dworca w Katowicach wsadzajac ich do wiezienia pod zarzutem szpiegostwa.

W czarno bialym telewizorze Edward Gierek wsluchiwal sie w choralna odpowiedz ludu „pomozemy!“.

Przez kolejnych ponad 10 lat, noca, ruchome lapki Sluzby Bezpieczenstwa demolowaly nasz dom. A to rozerwali podloge w pokoju, bo wydala im sie nierowna i moze jakies mikrofilmy tam byly schowane. Innym razem kazali rozbic gips na zlamanej nodze brata (tez noca), bo moze cos tam bylo ukryte.

Rodzice, oboje absolwenci wyzszych studiow, byli wtedy chyba jedynmi bezrobotnymi w PRlu. Oczywiscie, nie bylo bezrobocia wtedy, wiec i zasilkow nie bylo. Zatem nasza rodzina zyla z renty babci. Dzieki juz wspomnianemu Wujkowi, Ojciec zostal przyjety do jakiejs pracy.  Mozna bylo zaczac znow od nowa.

Dlaczego o tym mysle wlasnie teraz?

Obok mnie lezy jeszcze ciepla od goraczkowego przewracania stron ksiazka Mariana Zacharskiego „Rosyjska Ruletkaˆ.

Mechanizm wladzy jest niczym innym jak odruchem napelniania kieszeni. Wlasnej kieszeni.  Tylko…tak bardzo boli, kiedy otwieramy oczy i zdajemy sobie sprawe z tego, ze bylismy manipulowani.

Wielkie idee sluzace wzbogaceniu sie w pieniadze i pyche malej garstki ludzi.

I w imie zachowania wladzy tej nomenklatury musza znalezc sie ludzie, ktorych mozna przesladowac, wsadzac do wiezien, pozbawiac pracy i godnosci. Pan Zacharski do dzis obawia sie powrotu do Polski. Choc sluzac temu krajowi (no, wtedy jeszcze PRLowi), zostal skazany na dozywotnia kare wiezienia. Ale On wierzyl w Sprawe. Wyszedl z piekla dzieki innym. PRL proponowal wtedy Jego rodzinie dodatkowy przydzial na czekolade dla dzieci.

Kiedy tak czytam opinie na stronach internetowych wiadomosci z Kraju, lzy pchaja sie do oczu.  Nienawisc, zawisc i przede wszystkim…niedocenianie tej wolnosci , ktora teraz Polska sie cieszy, goruja w wypowiedziach mniej lub bardziej prawidlowych ortograficznie.

Dzis uslyszalem , ze kontrkandydat Lukaszenki zostal pobity do nieprzytomnosci przez bialorurska milicje.

Moze ten fakt da tym zazdrosnym i zgorzknialym krytykom polskiej rzeczywistosci  cokolwiek do myslenia. Bardzo bym tego pragnal.

Bo kiedy za kazdym razem wracam do Polski, coraz trudniej mi z tego kraju wyjezdzac.  

Zycze Wam wszystkim niematerialnych , niemercedesowych , niemilionowych i nie kawiorowych  ale wspanialych, polskich, makowkowych i koledowych Swiat Bozego Narodzenia.

Reklama

Komentowanie jest wyłączone