Podwarszawskie gminy chcą negocjować warunki w sprawie tzw. wspólnego biletu

Samorządy Mazowsza Zachodniego zbuntowały się przeciw dyktatowi Zarządu Transportu Miejskiego w Warszawie, który żąda od podstołecznych miast i gmin nawet do 2 mln rocznie, za tzw wspólny bilet.

Samorządy Mazowsza Zachodniego w sumie 11 gmin, nie chcą już akceptować narzucania im płatności przez ZTM za tzw wspólny bilet, dzięki któremu dojeżdżający z miast i miejscowości po Warszawą mogą korzystać ze wszystkich środków stołecznej komunikacji. Nikt nie przeczy, ze to duże udogodnienie, ale duże wątpliwości budzi kwota jaką ma zapłacić np. Grodzisk. Jego opłata może sięgać miliona złotych, przekonuje burmistrz miasta Grzegorz Benedykciński

Około 2 mln zł miałby płacić, znacznie bliżej znajdujący się Pruszków. To dlatego 11 samorządów powiedziało: stop i porozumiało się ze sobą w sprawie powołania zespołu, który zbierze informacje z kilku krajów starej UE i pokaże samorządom na czym polega współpraca samorządów leżących w strefie oddziaływania dużych aglomeracji zachodnich i na ile samorządy partycypują w kosztach komunikacji dużych miast. Powołaniem zespołu, zdecydowały podwarszawskie gminy, ma zająć się Grodzisk Mazowiecki.

A koalicję zawiązują Żyrardów, Grodzisk Mazowiecki, Milanówek, Podkowa Leśna, Michałowice, Jaktorów, Brwinów, Piastów, Pruszków, powiaty pruszkowski, żyrardowski i grodziski. Czy to coś zmieni- nie wiadomo, ale jak zapewniają samorządy- warto spróbować.

Reklama