Król się jąka

Tym razem do kina wybrałam się na angielski film „Jak zostać królem” w reż. Toma Hoopera. Jest to historia niełatwej przyjaźni między księciem Yorku i jego australijskim terapeutą.

To ciekawa opowieść o tym, że nie jest łatwo wychowywać się w rodzinie królewskiej. Szczególnie gdy ma się problemy z wymową. A jak wiadomo bycie na piedestale wiąże się z publicznymi wystąpieniami.

Jednocześnie jak trudne mogą być relacje gdy trzeba poddać się, uwierzyć i zaufać szalonemu lekarzowi.

Czasem malutka wada może mieć wpływ na nasze życie. I czasem potrzebny jest szalony terapeuta, który wykrzyczy nam w twarz, że wszystko zależy od naszego podejścia.

Dodatkowo dla mnie – człowieka radia – znamienną okazała się już pierwsza scena. Ach gdyby każdy radiowiec tak przygotowywał się do wystąpienia radiowego jak spiker z tego filmu. I ważne dla mnie zdanie o radiu wypowiadane przez króla Jerzego: To diabelskie urządzenie wszystko zmieni.

Ciekawe co powiedziałby dziś – w czasach radia, telewizji, internetu, serwisów plotkarskich i wszędobylskich dziennikarzy.

Reklama

Komentowanie jest wyłączone