Szansa na kompromis w sprawie obwodnicy Żyrardowa i Wiskitek

Prezydent Żyrardowa Andrzej Wilk będzie dziś rozmawiał z Elżbietą Brendą dyrektorem warszawskiego oddziału GDDKiA w sprawie zabezpieczenia ujęcia wody pitnej dla miasta Żyrardowa w czasie budowy obwodnicy oraz naprawy zniszczonych w czasie inwestycji dróg. Od tej rozmowy prezydent uzależnia swoją decyzję w sprawie złożenia podpisu pod doniesieniem do prokuratury przygotowywanym przez starostę żyrardowskiego Wojciecha Szustakiewicza dotyczącego podejrzenia popełnienia przestępstwa i narażenia na utratę życia lub zdrowia mieszkańców 40 tysięcznego miasta.

Z powodu zaplanowanej na dziś rozmowy, prezydent Andrzej Wilk poprosił starostę o zwłokę w złożeniu zawiadomienia do prokuratury. Wierzy, że rozmowy pozwolą osiągnąć kompromis i uda się naprawić źle wykonane prace przez wykonawcę oraz nie zatrzymać budowy obwodnicy, tak by ta została oddana do użytku do końca roku.

Optymizmu prezydenta nie podzielają samorządowcy gmin powiatu żyrardowskiego i starostwa w tej sprawie. Jak mówi starosta Wojciech Szustakiewicz samorządy są od miesięcy zbywane przez GDDKiA i nie traktowane poważnie. Do tej pory nie doszło do ani jednego konstruktywnego spotkania na którym udałoby się podpisać wiążące porozumienie w sprawie naprawy dróg. Część niewielkich prac zostało wykonanych, ale lwia część ciągle czeka na uznanie wykonawców i GDDKiA. Niestety z pism z GDDKiA wynika, że GD nie zamierza brać odpowiedzialności za zniszczenia dróg lokalnych przez wykonawców, ogranicza się też tylko, że zapewnień, że zwróci uwagę wykonawcy na prawidłowe wykonanie prac przy ujęciu wody, i że już kilkakrotnie zawracano uwagę na ten problem. Jeśli prezydent Żyrardowa nie osiągnie konsensusu w sprawie obwodnicy, doniesienie do prokuratury zostanie złożone 1 marca. Dokumenty starosta chce złożyć w tym terminie nawet jeśli prezydent Wilk nie zdecyduje się na złożenie swojego podpisu. AW

Reklama