Starosta złożył zawiadomienie do prokuratury

Starosta żyrardowski złożył doniesienie do prokuratury na GDDKiA, czyli inwestora na obwodnicy Żyrardowa. Doniesienie dotyczy złego zabezpieczenia ujęcia wody pitnej, przez które przebiega obwodnica miasta. Zaniedbania, dowodzi starosta, mogą doprowadzić do skażenia wody dla 40 tys mieszkańców, jeśli po dojdzie w tym obszarze do poważnego wypadku komunikacyjnego.

Sprawa jest zbyt poważna, aby nic z tym nie zrobić, przekonuje starosta żyrardowski Wojciech Szustakiewicz i zgodnie z zapowiedzią składa doniesienie do prokuratury w tej sprawie.

Miało ono zostać złożone zaraz po 15 lutym, czyli po ostatnim nieudanym spotkaniu m.in. w tej sprawie przedstawicieli samorządów powiatu żyrardowskiego, wykonawców i GDDKiA. Nie stało się tak, bo o zwłokę prosił prezydent Żyrardowa Andrzej Wilk, który liczył na polubowne załatwienie sprawy.

Jak wynika z informacji zamieszczonej na oficjalnej stronie miasta taką obietnicę usunięcia nieprawidłowości prezydent w GDDKIA otrzymał, ale niewiele ponadto. Prezydent miał spotkać się w sprawie doniesienie ze starostą 8 marca. Nie spotkał się, dlatego starosta doniesienie podpisał i złożył sam. Jak wyjaśnia starosta, do 7 marca prezydent miał otrzymać komplet dokumentów technicznych dotyczących kilkunastu piezometrów ( urządzeń dzięki, którym można monitorować ujęcie wody pitnej).

Taka dokumentacja nie dotarła do starosty, nie zmieniła się też jakość prac przy ujęciu wody na obwodnicy, dlatego starosta uznał, że wykonawca i inwestor ignorują i łamią wydane pozwolenia na budowę, tym samym ma obowiązek złożyć zawiadomienie.

Zgodnie z harmonogramem budowa obwodnicy Żyrardowa ma się zakończyć do 30 maja, jeśli teraz nie zostaną naprawione błędy, obwodnica stanie się tykającą bombą, przekonują służby starosty./ Anna Wrzesień

Reklama