Na A2 i 50 w Wiskikach znów blokada

Gwarancji otrzymania płatności i zwrotu poniesionych kosztów na budowie autostrady A2. Tego domagało się dziś w Wiskitkach około 30 firm, podwykonawców Dolnośląskich Surowców Skalnych. Poszkodowani zablokowali na kilka godzin drogę krajową nr 50.


Dziś od 11 do 14.00 na drodze krajowej nr 50 trwał protest podwykonawców, którzy nie otrzymali zaległych płatności za wykonana pracę na rzecz DSS, do niedawna głównego wykonawcy odcinka C autostrady A2. Protest podwykonawców jest podyktowany obawą, że dochodzi do niejasnych operacji, których celem jest niewypłacenie im należnych pieniędzy. Jeszcze kilka tygodni temu, na spotkaniu z podwykonawcami poszkodowanymi przez DSS, minister Nowak zapewniał, że wykonawca odcinka C autostrady A2 (DSS)nie upadnie i wypłaci im pieniądze, bo to zbyt solidna i zasobna firma. Dziś DSS jest w stanie upadłości.

Podwykonawcy czują się oszukani. W tej sytuacji bowiem, wszyscy umywają ręce każąc firmom dochodzić swoich praw na drodze sądowej. Zdaniem podwykonawców to wyjątkowo nierówne i nieuczciwe traktowanie małych firm, które nie mogą sobie pozwolić na wielomiesięczne procesy sądowe i zakładanie spraw, gdzie trzeba wpłacić 5% wartości kontraktu w sytuacji, kiedy same mają już nawet kilkuset tysięczne długi.

Podwykonawcy zapowiadają kolejne protesty, tak długo aż rząd lub GDDKiA uruchomią specjalny fundusz gwarancyjny, który pokryje ich roszczenia. Tylko podwykonawcom, którzy dziś protestują, DSS od listopada jest winien ponad 20 mln zł, drugie tyle jest winien innym firmom, które boją się oficjalnie wystąpić o swoje należności, zapewniają protestujący./AW

Reklama