Obwodnica razem z autostradą A2?

Mieszkańcy Żyrardowa muszą jeszcze uzbroić się w cierpliwość. Tiry nie wyjadą z miasta wcześniej niż za dwa miesiące. Najnowszy termin oddania obwodnicy to połowa października. Terminy oddania drogi były zmieniane wielokrotnie, czy tej dacie można wierzyć?

Wiele wskazuje na to, że to możliwy do dotrzymania termin. Po pierwsze wreszcie zniknęła najważniejsza przeszkoda w postaci kłopotów z ułożeniem folii przy ujęciu wody pitnej dla Żyrardowa w Sokulu, po drugie termin październikowy to ten sam termin, co i zakończenia wszystkich prac na budowie Autostrady A2, odcinka C. To znaczące, bo obwodnica Żyrardowa i A2 łączą się ze sobą węzłem w Wiskitkach, zjazdami i wjazdami, których jeszcze nie ma lub ściślej – których jeszcze nie dokończyła firma Bogl a Krysl, wreszcie obie inwestycje kończy właśnie wspomniane czesko- niemieckie konsorcjum. Można się zatem spodziewać, że jeśli zostaną zakończone wszystkie prace na A2, to i jest możliwe oddanie w tym czasie obwodnicy. Zarówno wykonawca jak i władze miasta Żyrardowa, sugerowały, że możliwe będzie udrożnienie obwodnicy jeszcze w wakacje, to znaczy oddania drogi o statusie przejezdności. Czy jednak tak się stanie, kiedy prace nie posuwają się aż tak szybko, jakby chcieli tego mieszkańcy? Trudno przewidywać. Nie ulega wątpliwości, że budowa obwodnicy kończy się, a oddanie jej to kwestia kilku tygodni intensywnych prac budowlańców. Na zakończenie prac z niecierpliwością czekają mieszkańcy Żyrardowa, którzy marzą o braku korków, braku tirów i znacznie mniejszym hałasie w centrum zabytkowego miasta./AW

Reklama