Walka o wpływy- to zdaniem starosty żyrardowskiego przyczyna konfliktu w DPS-ie

Zaostrzył się konflikt pomiędzy dyrektor DPS w Żyrardowie przy ulicy Limanowskiego a częścią mieszkańców domu. Konflikt ujrzał światło dzienne podczas zorganizowanej konferencji prasowej. Starosta Żyrardowski zapoznał się ze sprawą i we wtorek 25 września br. wydał oświadczenie, które publikujemy poniżej.

OŚWIADCZENIE

W związku ze skargą Mieszkańców Domu Pomocy Społecznej w Żyrardowie przy ulicy Limanowskiego 32B, która wpłynęła do Starostwa 5 września br. niniejszym informuję o podjętych przeze mnie działaniach. Zarządzeniem z 17 września br. powołałem komisję, której zadaniem była weryfikacja zarzutów podniesionych w skardze. W skład komisji weszli: Dyrektor Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, Pełnomocnik ds. Kontroli Wewnętrznej oraz Sekretarz Powiatu. Komisja osobiście spotkała się z 21 spośród 22 sygnatariuszy skargi. W jednym przypadku, w którym złożony podpis był nieczytelny, nie udało się ustalić, kto złożył tenże podpis. W trakcie prac do komisji zgłosił się mieszkaniec Domu, który nie podpisał skargi, jednak poprosił o spotkanie i rozmowę. Dodatkowo komisja spotkała się z 3 pracownikami placówki, których nazwiska padły w trakcie rozmów z Mieszkańcami. Po analizie protokołu z prac komisji oraz po przesłuchaniu nagrań wszystkich rozmów z sygnatariuszami skargi i pracownikami przedstawiam następujące wnioski:

       1) skargę podpisały 22 osoby, co wobec 69 osób zamieszkujących obecnie DPS stanowi 31,88% ogółu;

       2) komisja stwierdza, że w DPS istnieje duża grupa mieszkańców w żaden sposób nie zaangażowanych w konflikt. Są to osoby spokojne, unikające sporów, dla których Dom jest jedyną szansą na godne przeżycie. W trosce o te osoby należy podjąć pilne działania zmierzające do możliwie szybkiego wygaszenia konfliktu lub przynajmniej nie eskalowania go;

       3) dwoje pensjonariuszy, z którymi rozmawiała komisja stwierdziło, że nie zna treści skargi lub że podpisywały się pod innym dokumentem, kolejne dwie osoby nie potrafiły jednoznacznie stwierdzić czy podpisywały tę skargę;

       4) zeznania trzech osób wskazują, że podczas zbierania podpisów pod skargą Mieszkańcy DPS mogli być zastraszani i tym samym groźbą zmuszani do podpisywania;

     5)  w dwóch przypadkach stwierdzono, że skargę podpisały osoby o ograniczonym kontakcie z rzeczywistością, otępiałe, które na pytania o powody podpisania skargi nie potrafiły udzielić jednoznacznej odpowiedzi, podobnie jak nie potrafiły przytoczyć przykładów na potwierdzenie zarzutów zawartych w skardze;

     6)  w dużej części przypadków (9 osób) powodem podpisania skargi były inne zdarzenia niż opisane w skardze, a mianowicie: ogólne przygnębienie pobytem w DPS, chęć wstawienia się za pracownicą, której nie przedłużono wygasającej umowy o pracę, brak nowych ubrań, brak dezodorantu, konflikty między współlokatorami oraz fakt, że o podpisanie prosili koledzy;

      7) komisja sugeruje, że w DPS działa nieformalna grupa, której członkowie wywierają wpływ na innych mieszkańców, próbując im narzucić własne zdanie nt. funkcjonowania domu i działalności pani dyrektor etc. Komisja ustaliła, że w DPS miały miejsce akty przemocy i agresji wobec osób, które nie chciały się podporządkować tej nieformalnej grupie. Dowodem na to są szykany, na jakie narażony został mieszkaniec, który zdecydował się rozmawiać z komisją mimo że nie podpisał skargi. Postępowanie wyjaśniające w tej sprawie prowadzi policja.  Dodatkowo słowa innego z mieszkańców wskazują, że ktoś między mieszkańcami próbuje zasiać niezgodę.

     8) komisja dopuszcza możliwość, że sygnatariusze skargi są inspirowani i wspierani przez osoby z zewnątrz. Niektóre zjawiska wskazują również, że wśród obecnych pracowników placówki są osoby zaangażowane w konflikt;

    9)  w toku prac komisja ustaliła zaniedbania i uchybienia ze strony dyrektora placówki. W opinii dużej części Mieszkańców Pani Małgorzata Paciepnik jest osobą wyniosłą, traktującą mieszkańców „z góry” oraz faworyzującą niektórych mieszkańców. Skarżą się na napiętą i mało rodzinną atmosferę w placówce oraz nieliczenie się ze zdaniem innych. W Domu dochodzi do przypadków nieprzestrzegania regulaminów wewnętrznych, głównie spożywania przez mieszkańców alkoholu na terenie DPS (dochodziło w związku z tym do awantur, aktów przemocy, kilkakrotnie interweniowała policja) oraz palenia tytoniu w pokojach mieszkalnych. Niektóre z tych zdarzeń nie są nawet odnotowywane w raportach. Do dziś ten problem jest nierozwiązany, co w moim przekonaniu jest przejawem braku nadzoru ze strony kierownictwa placówki;

        10)  komisja nie potwierdza zarzutów stawianych kierownictwu Domu, dotyczących

a)      braku uprawnień do pracy w charakterze kierowcy brata Pani Dyrektor;

b)      zakazu wyjeżdżania samochodu służbowego poza teren Miasta Żyrardowa;

c)      braku dostępu Mieszkańców do gier planszowych, kart i innych rozrywek świetlicowych;

d)     braku podstawy skierowania Mieszkańca na leczenie odwykowe.

Dla pełnego obrazu sytuacji dodam, że po wpłynięciu wcześniejszych anonimowych skarg na działalność DPS podjąłem działania zmierzające do wszczęcia kontroli zewnętrznych w Domu. W tym celu skontaktowałem się z kierownictwem Wydziału Polityki Społecznej Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego w Warszawie oraz Sądu Rejonowego w Żyrardowie. W obydwu przypadkach otrzymałem odpowiedź, że placówka jest pod stałym nadzorem każdej z tych instytucji. Zarówno Sąd, jak i służby Wojewody Mazowieckiego co roku przeprowadzają kontrole w tym DPS i póki co nie widzą konieczności przeprowadzania dodatkowych postępowań kontrolnych, bo na podstawie dotychczasowych mają pełny obraz sytuacji w Domu. Zdaniem osób, z którymi miałem okazję rozmawiać warunki pobytu mieszkańców DPS przy ulicy Limanowskiego w Żyrardowie z roku na rok się poprawiają.

Sprawa skargi Mieszkańców Domu Pomocy Społecznej w Żyrardowie przy ul. Limanowskiego 32b rozbudziła ogromne społeczne emocje. Niestety, mam wrażenie, że w swoim zapale niektóre osoby zapędziły się za daleko. Dwa przypadki z ostatnich dni wskazują, że komuś może zależeć na podsycaniu niezdrowych emocji, a w konsekwencji wysługiwaniu się trudną sytuacją Mieszkańców DPS do partykularnych celów. Oto w dniu 18 września na konferencji prasowej zorganizowanej przez Sojusz Lewicy Demokratycznej z ust jednego z Mieszkańców DPS padły groźby karalne pod adresem Pani Dyrektor Domu. Pensjonariusz groził, że może poderżnąć gardło Pani Dyrektor, a słowa te nie spotkały się z żadną reakcją organizatorów.

W drugim przypadku Mieszkaniec, który nie podpisał skargi, a zdecydował się rozmawiać z komisją i jego słowa rzuciły nieco inne światło na zdarzenia opisane w skardze, został poddany szykanom i przemocy fizycznej ze strony członków nieformalnej grupy, o której była mowa wyżej. Następnego dnia rano zdecydował się donieść o całym zdarzeniu policji, jednakże w wyniku interwencji jednej z funkcjonariuszek mężczyzna został odesłany z kwitkiem z prośbą, by przyszedł później. Nie przyjęto od niego zgłoszenia! Najbardziej bulwersujące jest jednak to, że funkcjonariuszka, przez którą nie przyjęto zgłoszenia, jest osobą zaangażowaną w konflikt po jednej ze stron i wyraźnie sprzyja sygnatariuszom skargi, o czym świadczy jej aktywność na jednym z lokalnych forów internetowych.

W obu przypadkach moi współpracownicy zawiadomili policję, która wszczęła dochodzenia. Liczę na obiektywne wyjaśnienie obydwu bulwersujących zdarzeń.

Na podstawie przedstawionych powyżej wniosków w najbliższych dniach podejmę kroki zmierzające do poprawy sytuacji w Domu Pomocy Społecznej. Będą to działania adekwatne do zaistniałej sytuacji, choć być może niektórym wydadzą się radykalne. Zapewniam jednak, że uczynię to w trosce o dobro Mieszkańców oraz o przywrócenie właściwej atmosfery w placówce, która powołana jest do pomocy, a nie do generowania następnych patologii.

Starosta Powiatu Żyrardowskiego

Wojciech Szustakiewicz

Fot. dzięki uprzejmości Starostwa Powiatowego w Żyrardowie

Reklama