Nie będzie spalarni przy parku rozrywki w Grodzisku Mazowieckim

Wykonawca parku rozrywki pod Grodziskiem Mazowieckim firma Imtech zaprzecza jakoby obok inwestycji miała powstać spalarnia śmieci. Przyznaje, że zamierza wybudować zakład „mechaniczno- biologicznego przetwarzania odpadów komunalnych zmieszanych w Europie”, ale powstanie on nie bliżej niż 50 km od Grodziska Mazowieckiego.

Przypomnijmy informacja o rzekomym powstaniu obok parku rozrywki spalarni pojawiła się w poniedziałkowym wydaniu Gazety Wyborczej. Zdaniem autora artykułu, dowodem na to miała być informacja zamieszczona na oficjalnej stronie internetowej firmy Imtech, która 20 lipca podpisała umowę z Las Palm na realizację budowy parku rozrywki pod Grodziskiem.

Firma napisała w informacji:

Unikalne rozwiązanie obok tych, nad którymi Imtech już pracuje – wytwarzanie ciepła z biomasy, pochodzącej z pobliskiej oczyszczalni ścieków, kolektory słoneczne, oszczędność wody, korzystanie z „szarej wody” w toaletach – odnosi się do powiązania zapotrzebowania energetycznego parku z działalnością zakładu utylizacji odpadów. W tym zakładzie wszelkie odpady z parku będą przetwarzane w energię odnawialną. Zakład ten będzie miał zdolność przetwarzania do 120 tysięcy ton odpadów rocznie, a uzyskana w ten sposób energia pozwoli na prawie 100% pokrycie zapotrzebowania energetycznego Adventure World Warsaw.”

Po informacji zamieszczonej w Gazecie Wyborczej- Imtech wydał oświadczenie z którego wynika, że firma nie zamierzała realizować zakładu utylizacji odpadów bezpośrednio przy parku rozrywki ale w odległości „nie mniejszej niż 50 kilometrów od Grodziska Mazowieckiego”, nie będzie to również spalarnia.

Informacją zdziwiony jest burmistrz Grodziska Mazowieckiego Grzegorz Benedykciński, który oświadcza, że uchwalony plan miejscowy nie przewiduje budowy zakładu utylizacji na terenach obok autostrady A2 i wykupowanych przez Las Palm. Co więcej, jak wyjaśnia plan miejscowy pozwala na realizację jedynie parku rozrywki. -Na wszelki wypadek jeszcze raz poleciłem sprawdzić moim prawnikom, czy nie ma w zapisach umowy luki, pozwalającej na realizację takiej inwestycji, ale otrzymałem odpowiedź przeczącą- mówi burmistrz Grzegorz Benedykciński. Wg Benedykcińskiego- nie ma żadnych powodów do obaw. J&A Media

Reklama