Bomber z żyrardowskiego sądu ujęty

 Mieszkaniec podżyrardowskiej wsi chciał odroczyć swoją sprawę w sądzie o egzekucji komorniczej jego majątku, więc zawiadomił policję o podłożonej bombie. Teraz grozi mu nie tylko utrata majątku ale kara pozbawiania wolności od pół roku do 8 lat.

fot. KPP Żyrardów

 Żyrardowska policja ujęła mężczyznę, który we wtorek postawił na nogi wszystkie służby zawiadomieniem o rzekomo podłożonej w sądzie bombie. Sprawcą okazał się 50 letni mieszkaniec gminy Radziejowice, który w ten sposób chciał odroczyć sprawę egzekucji komorniczej jego majątku w żyrardowskim sądzie. Za swój czym już zapłacił 3 tys zł, a grozi mu kara pozbawiania wolności nawet do 8 lat. Przypomnijmy, do zdarzenia doszło we wtorek. Około 11.00 policja i straż miejska zostały powiadomione o rzekomo podłożonej w sądzie bombie. Natychmiast w stan gotowości zostały postawione wszystkie służby, ewakuowano sąd i najbliżej znajdujące się kamienice. Po dwu godzinach pracy pirotechników, okazało się, że alarm był fałszywy. W tym czasie policja jednocześnie sprawdzała wszystkie tropy prowadzące do autora telefonu. Po kilku godzinach funkcjonariusze mieli pewność, kto mógł to zrobić. Niedługo potem Wojciech W, mieszkaniec podradziejowickiej wsi trafił do policyjnego aresztu. Teraz ma dozór policyjny i czeka na wyrok w swojej sprawie./ Na podstawie informacji Edyty Marczewskiej, KPP Żyrardów

Reklama