Koncert w muzeum w Kuklówce

 

Jest takie miejsce niedaleko Mszczonowa, które tchnie polskością, patriotyzmem i umiłowaniem tradycji, to Biniszewicze – dworek w Kuklówce, w którym mieści się prywatne Muzeum Lwowa i Kresów Południowo –Wschodnich. W sobotę 24 listopada dla uczczenia 94. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości oraz zwycięskiej Bitwy o Lwów w Biniszewiczach zorganizowany został wieczór muzyczno- poetycki. Uczestniczyli w nim między innymi, współpracujący z kuklówieckim muzeum reprezentanci Mszczonowskiego Stowarzyszenia Historycznego oraz GRH STRZELCY 31pp.

Witając wszystkich przybyłych gości, właścicielka muzeum- Aleksandra Biniszewska stwierdziła, że o ile we współczesnej Polsce data 11 listopada jest powszechnie znana, to już 1 listopada nie jest kojarzony z pamiętnym rokiem 1918. Wtedy właśnie rozpoczęła się Bitwa o Lwów. Bitwa, w której niezwykłym bohaterstwem wykazali się najmłodsi wojownicy o wolność – Lwowskie Orlęta. Z 22 na 23 listopada lwowiakom udało się ostatecznie wyprzeć Ukraińców z miasta jednak na pełne zwycięstwo przyszło im czekać jeszcze przez pół roku. Długotrwałe oblężenie Lwowa, prowadzone przez tzw. Armię Halicką zakończyło się dopiero wraz z ofensywą wojsk polskich, które na odsiecz powstańcom dotarły dopiero 22 maja 1919 roku. Tamte wydarzenia powszechnie znane w okresie międzywojennym teraz ulegają zapomnieniu. Nie pamiętamy o ziemiach Rzeczypospolitej, które znalazły za współczesną wschodnią granicą naszego kraju. Nie pamiętamy o rodakach, którzy tam pozostali – mówiła w swym wystąpieniu właścicielka muzeum. Organizowane przez nią koncerty i wieczory poetyckie mają przypominać ich uczestnikom o losie Zabużan. Fundusze zebrane z dobrowolnych datków, podczas wieczoru wspomogą organizacje działające na rzecz Polaków, którzy pozostali na Ziemi Ojców i jakby na przekór architektom „nowego porządku” wciąż nie zamierzają wyrzec się swej polskości i wiary.

W listopadowym wieczorze muzyczno –poetyckim wystąpili: śpiewak operowy, baryton – Ryszard Wiesław Bednarek oraz aktorka – Halina Łabonarska. Repertuar muzyczny i poetycki złożony był z utworów polskich klasyków. Pieśni i wiersze, które rozbrzmiewały w Biniszewiczach były w biało –czerwonych barwach. Gdy profesor Bednarek zaintonował „My, Pierwsza Brygada…” wszyscy zgromadzeni w dworku wstali i śpiewając wraz z nim pozostali na baczność do końca tej najbardziej znanej pieśni legionowej. Wybitni artyści wprowadzili gości muzeum w patriotyczny nastrój. Dopełniła go opowieść historyka, Stanisława Jankowskiego, autora niedawno wydanej książki „Dziewczęta w maciejówkach”, zawierającej informacje o kobietach, które przed dziewięćdziesięciu laty chwyciły za broń, aby walczyć o wolność Ojczyzny. Historyk opowiadał jak zbierał materiały do swej najnowszej pracy. Wspominał także o najciekawszych zdarzeniach ze swej wieloletniej, życiowej przygody z historią. Książkę „Dziewczęta w maciejówkach” można było nabyć w Biniszewiczach wraz z autografem autora.

Wieczór patriotyczny zakończył się poczęstunkiem tradycyjnych potraw zabużańskich, przygotowanych przez gospodarzy.

Tekst: Piotr Dymecki

Foto: Beata Sznajder

Reklama