Byłą 50-tkę teraz odśnieżają gminy

Gminy powiatu żyrardowskiego wolałyby nie przejmować ponad 10 km odcinka krajowej 50 tki i ponosić kosztów jej utrzymania. Niestety, nie mają wyjścia, bo droga stała się automatycznie ich własnością 27 listopada, z chwilą uruchomienia obwodnicy Żyrardowa.

Gmina Wiskitki, Radziejowice i Żyrardów przejęły dawny odcinek krajowej 50 tki. Przejęły, choć nie były i nie są tym zachwycone.

Na zdj. nowy odcinek drogi krajowej nr 50 (obwodnica Żyrardowa i Wiskitek)

Główny problem to pieniądze, które trzeba będzie wydać na utrzymanie dogi. Na utrzymanie drogi składają się remonty ( te tymczasem nie będą potrzebne, bo GDDKiA naprawiła drogę przed oddaniem), malowanie pasów, omiatanie, dbanie o studzienki deszczowe i najkosztowniejsza rzecz- utrzymanie zimowe drogi.

-Jeśli przyjąć, że odśnieżanie i sypanie soli na 1km drogi kosztuje 200 złotych, to jedna akcja na 5 km odcinku w samym Żyrardowie to koszt 1000 złotych- tłumaczy Marek Zabłocki naczelnik wydziału gospodarki komunalnej żyrardowskiego ratusza. Jeśli sypie przez cały dzień, pług musi przejechać kilka razy.

To dlatego wójt Wiskitek już rozpoczyna zabiegi o to, by droga stała się powiatową i zmieniła kategorię. – Droga łączy się z obecna drogą krajową, węzłem autostradowym i łączy trzy gminy, powinna więc mieć wyższą kategorię niż tylko droga gminna- przekonuje wójt Grzegorz Miastowski.

Starosta żyrardowski Wojciech Szustakiewicz nie pali się do przejmowania drogi, bo zadłużenie powiatu sięga blisko 60% i starosta nie ma pieniędzy na utrzymywanie kolejnej drogi. Jednak jest skłonny rozważyć propozycję pod warunkiem, że wszystkie trzy gminy, przejmą pozostałe drogi powiatowe. -Przynajmniej będziemy mieli jeden kłopot a nie kilka- skwitował starosta Szustakiewicz.

Szansy w zmianie kategoryzacji drogi nie widzi Marek Zabłocki, bo raz że zgodnie z procedurą mogłaby ona nastąpić dopiero w 2014 roku, dwa starosta i tak nie przekazuje dość pieniędzy na utrzymanie dróg powiatowych w mieście. – Niestety nasze drogi i tak utrzymujemy sami i sami je remontujemy- mówi Zabłocki. /Anna Wrzesień

Reklama