Fuszerka? Kolejny granat w tej samej piwnicy!

W piątek 11 stycznia, w trzy dni po odnalezieniu dwu granatów (8 stycznia) w jednej z piwnic przy ulicy Limanowskiego, znów znaleziono granat. Niebezpieczny przedmiot znalazł ten sam, co kilka dni wcześniej mężczyzna, w tej samej co wówczas piwnicy. Jak to możliwe? Najwyraźniej rację miał sąsiad pana Grzegorza (właściciela feralnej piwnicy), który zwrócił uwagę, że policjanci i saperzy nie przeszukali piwnicy, a jedynie wywieźli granaty i odjechali. Dzień wyraził zaniepokojenie, że piwnice w budynku, w którym w czasie wojny działała konspiracja, może być więcej takich niespodzianek.

Czyżby taka myśl nie przyszła do głowy minerom i saperom?

Być może, bo odkrycie kolejnego granatu w tym samym miejscu jest co najmniej wyjątkowo kłopotliwym zbiegiem okoliczności.

Czy służby wyciągnęły wnioski i tym razem sprawdziły teren? Oby. Okaże się wkrótce, bo pan Grzegorz z pogłębiania piwnicy nie zamierza rezygnować./ red

Reklama