Schronisko w Korabiewicach znów na wokandzie

W Żyrardowskim sądzie rusza proces w sprawie odebrania ziemi i schroniska w Korabiewicach Fundacji VIVA. Wniosek złożyła Magda Szwarc, była właścicielka schroniska, której prawa zagwarantowane w akcie notarialnym darowizny są łamane.

 

Przypomnijmy, Magda Szwarc przed 20 laty kupiła ziemię w Korabiewicach i złożyła tam schronisko, wybudowała siedem budynków, w tym jeden mieszkalny, a także duże boksy dla zwierząt. Około 2005 roku uznała, że sama nie jest w stanie prowadzić schroniska, więc przekazała je darowizną swojemu opiekunowi Markowi Sławko, przebywającemu na stałe w Niemczech. W akcie darowizny zapisano, że Marek Sławko ma współprowadzić z Magdą Szwarc schronisko do końca jej życia i życia zwierząt, Magda Szwarc ma mieć swobodny dostęp do wszystkiego na terenie schroniska, opiekować się zwierzętami i ma mieć zapewnioną opiekę. Sławko, który nie był w stanie prowadzić schroniska, szybko porozumiał się z VIVĄ i sprzedał na jej rzecz ziemię razem z psami. Tyle tylko, że VIVA nie pozwala Magdzie Szwarc opiekować się zwierzętami i utrudnia jej normalne funkcjonowanie na terenie. Ponieważ zdaniem Magdy Szwarc nastąpiło rażące naruszenie jej woli, Magda Szwarc chce odzyskać ziemię i schronisko.

Marek Sławko sprzedał ziemię Fundacji VIVA w kwietniu 2012 roku za 600 tys zł oraz dożywotnią rentę w wysokości 7 tys zł./red

Reklama