Komornik, wraca do pracy. Śledztwo umorzono

Komornik, który bezprawnie zajął konto sochaczewianki nie będzie odpowiadał przed sądem. Śledztwo – prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Sochaczewie – umorzono wobec braku znamion czynu zabronionego.

Komornikowi wstępnie postawiono zarzut niedopełnienia obowiązków w postępowaniu egzekucyjnym – poinformowała płocka prokuratura. Komornik na skutek błędu zajął konto
mieszkanki Sochaczewa o takim samym imieniu i nazwisku jak dłużniczka.

Ostateczna weryfikacja całego zgromadzonego materiału dowodowego – mimo wcześniej postawionego komornikowi zarzutu – wykazała, że jego działanie nie wyczerpało w całości znamion czynu zabronionego. Zaznaczyła, że prokurator podjął taką decyzję w zeszłym tygodniu m.in. po przeanalizowaniu okoliczności wynikających z wyjaśnień złożonych
przez komornika.

Komornik wszczął postępowanie egzekucyjne na podstawie wniosku złożonego przez wierzyciela. Do wniosku załączone było pismo Sądu Rejonowego w Sochaczewie wraz z wykazem z ksiąg wieczystych, gdzie figurowały dane dwóch osób o takich samych imionach i nazwiskach, przy czym przy jednym z nich widniał numer PESEL.

„Wierzyciel wskazał ten numer jako należący do dłużniczki. Przepisy procedury cywilnej, odnoszące się do postępowania egzekucyjnego, nie nakładają na komornika obowiązku weryfikowania danych dłużnika wskazanych przez wierzyciela” – zaznaczyła prokuratura.

Decyzja prokuratury jest nieprawomocna. Postępowanie objęte było nadzorem płockiej prokuratury okręgowej.

W styczniu 2013 r. rada komornicza przekazała poszkodowanej Danucie B.
zajęte 28 tys. zł wraz z odsetkami. (Po blisko roku od zajęcia komorniczego, które nastąpiło na początku kwietnia 2012 roku). Wyraziła też ubolewanie z powodu
sytuacji, w której kobieta się znalazła. Rada oznajmiła wówczas, że
zamierza dochodzić zwrotu tych pieniędzy od adwokata wierzyciela, jej
zdaniem winnego błędu.

Reklama