Podwarszawskie gminy sprzeciwiają się projektowanej linii Kolei Dużych Prędkości

Pociągi pędzące z prędkością do 350 km/h mogą stać się faktem w Polsce już za 15 lat. Miałaby połączyć Warszawę z Łodzią a następnie rozwidlić się do Poznania i Wrocławia. Prace nad projektem linii ruszyły, zakończyły się konsultacje społeczne w tej sprawie.

Choć wszyscy chcieliby podróżować szybko, perspektywa wybudowania linii kolejowej wzdłuż (w przybliżeniu) nitki autostrady A2, budzi ostry sprzeciw mieszkańców gmin, przez które ma przebiegać kolej. Gminy Wiskitki i Baranów przygotowują kolejny protest w tej sprawie, razem z dołączonymi do dokumentu podpisami mieszkańców. Ich główne zarzuty to kolejne dzielenie gmin, już przeciętych liniami kolejowymi i autostradą A2, spodziewane trudności komunikacyjne i degradacja środowiska. Być może problemu by nie było, gdyby linia dużych prędkości biegła dokładnie wzdłuż A2, jak chciałaby gmina Wiskitki lub wzdłuż linii kolejowej, jak chciałaby gmina Baranów.W sumie tylko w tych dwu gminach planowana linia podzieliłaby kilkanaście wsi.

Linia kolejowa dużych prędkości ma powstać do 2030 roku. Koszt jej budowy to 20 mld zł./Anna Wrzesień

 

Reklama