Rów w Walerianach do końca lipca

Źle wykonane odwodnienie na skrzyżowaniu w Walerianach (droga wojewódzka nr 719) zostanie poprawione, ale nie natychmiast. Po pierwszej zapowiedzi rzecznik MZDW Moniki Burdon, że naprawa rowu nastąpi jeszcze w czerwcu, jest nowe oświadczenie i nowy termin- koniec lipca.

Rów nie będzie odkryty, ale tak jak poprzednio pod ziemią znajdzie się rura kanalizacyjna odprowadzająca wodę, tyle tylko, że o większej średnicy niż wstępnie założono. Czy to wystarczy?

Być może przy zwykłych opadach. Jeśli powtórzą się gwałtowne ulewy, woda znów zaleje boisko szkoły i tereny niżej położone.

Zdaniem rzeczniczki Mazowieckiego Zarządu Dróg Wojewódzkich Moniki Burdon, nie został popełniony błąd przez projektanta, ale wystąpiły zbyt gwałtowne opady, zaś Gmina Puszcza Mariańska nie zadbała o rowy przy swoich drogach i szkole. W efekcie woda zalała teren szkoły.

Innego zdania jest powiatowy hydrolog Krzysztof Zawadzki, który stoi na stanowisku, że projektant nie wziął pod uwagę lokalnych uwarunkowań. Co gorsza zignorował sugestie miejscowych, którzy wiedzieli, że przed remontem nadmiar wody, gromadził się w rowie lub przepływał przez ulicę. Po podniesieniu szosy, krawężników i zlikwidowaniu rowu oczywistym było, że woda wtłoczona w mały przepust pod chodnikiem, nie będzie miała ujścia. Po pierwszych burzach w czerwcu przepowiednie stały się faktem. Strażacy ratujący podtopioną szkołę rozkopali rów i chodnik.

 

Drogowcy mieli zareagować natychmiast, ale ograniczyli się do wyłożenia koryta folią. Tak prowizoryczny rów, czeka na kolejny krok projektanta. /red

 

 

Reklama