Chcą upamiętnić ofiary pożaru sprzed 65 lat

SONY DSC

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Pasjonaci historii ziemi mszczonowskiej ( Osuchów) szukają świadków pożaru sprzed 65 lat, kiedy w czasie ludowej zabawy zginęło blisko 50 cioro młodych ludzi. W Osuchowie, gdzie doszło do tragedii ma stanąć obelisk, a w miejscowej szkole ma powstać izba pamięci ofiar. Na pomysł ustalenia listy ofiar, oraz przypomnienia ich historii wpadli nauczyciele osuchowskiej szkoły. O pożarze i akcji, opowiada radny Marek Zientek.

Reklama

Jedna odpowiedź to “Chcą upamiętnić ofiary pożaru sprzed 65 lat”

  • Agnieszka Widulińska

    Mój Dziadek ocalał z tego pożaru, jak opowiadał zdążył skoczyć z góry prosto na pozostawione na parterze budynku rowery, zanim palące się schody zawaliły się. Parę innych osób wybrało taką samą drogę ucieczki. Niestety najlepszy przyjaciel mojego Dziadka nie zdążył uciec i zginął w tym pożarze.
    Z opowiadań Dziadka wiem, że podczas wojny w spichlerzu był niemiecki skład paliwa i ropy, więc ziemia była przesiąknięta materiałami łatwopalnymi, dlatego budynek tak szybko spłonął. Dziadek uratował się jednak jako jeden z nielicznych ocalałych. Po bestialskich przesłuchaniach został osadzony niesłusznie i katowany w Warszawie przy Rakowieckiej. Władze zabrały go z domu nad ranem po pożarze i nikt z rodziny nie wiedział, gdzie Dziadek przez 9 miesięcy się znajdował. Na szczęście w wieku sześćdziesięciu kilku lat Dziadek doczekał się sprawiedliwości biorąc udział w procesach znanego kata AK, który także i jego przesłuchiwał. Jeśli kogoś zainteresuje historia, jaką opowiedział mój Dziadek, proszę o kontakt ze mną. Ja pamiętam niewiele, jednak moja Mama jest w tej sprawie cennym źródłem informacji.
    Pozdrawiam serdecznie Agnieszka Widulińska.

Trackbacks

  •