Wycinki żyrardowskiego lasu legalne

SONY DSC

Mieszkańcy Żyrardowa alarmują o wycinkach kolejnych połaci lasu wzdłuż granicy miasta. Usunięcie drzew sprawiło, że po ścianie lasu pozostały tylko pnie tuż nad ziemią. Tablica informująca, że jest to teren Puszczy Bolimowskiej, została zastąpiona tabliczką: Teren prywatny. Wstęp wzbroniony. A hałas dobiegający z nieodległej obwodnicy stał się dotkliwy.

Początkowo mieszkańcy podejrzewali, że wycinki dokonano nielegalnie. Okazało się, że wycinka drzew jest prowadzona przez Nadleśnictwo Radziwiłłów zgodnie z harmonogramem. W tym roku miały zostać wycięte drzewa w pobliżu miasta i tak się stało. -Zgodnie z planem, ale czy w zgodzie ze zdrowym rozsądkiem- pyta retorycznie Pan Andrzej, mieszkaniec osiedla Żeromskiego.

Mieszkańcy są oburzeni. Rozumieli potrzebę wycięcia lasu pod obwodnicę, ale mieli nadzieję, że na tym koniec. Tymczasem tracą kolejne tereny do spacerów, wypoczynku i co najważniejsze osłonę przed wpływem ruchu tranzytowego z drogi krajowej nr 50.

– Większy hałas to problem. Dlatego GDDKiA rozważa wybudowanie kolejnych ekranów dźwiękochłonnych. Tym razem w lesie na wysokości Żyrardowa- przyznaje Andrzej Rakszewski z Fundacji Ochrony Środowiska w Żyrardowie./AW

Reklama