Prokurator stawia zarzuty ws. żyrardowskich bliźniąt

Są pierwsze zarzuty w sprawie obrażeń bliźniąt z Żyrardowa, które trafiły do szpitala. Jedno ze śladami duszenia walczy o życie, drugie ma rozległe sińce na ciele. Zarzuty usłyszał ojciec dzieci. Na tym etapie dochodzenia prokurator prowadzący postępowanie w sprawie spowodowania obrażeń ciała u dwumiesięcznej dziewczynki, zdecydował o postawieniu ojcu dziecka zarzutów spowodowania obrażeń ciała skutkujących chorobą realnie zagrażającą życiu. 

dziecko

Pierwsze niemowlę w stanie krytycznym, ze śladami duszenia i wybroczynami znalazło się w szpitalu na początku grudnia. O stanie dziecka organy ścigania zawiadomił szpital. Sprawa trafiła do żyrardowskiej prokuratury i tam utknęła. Miesiąc później, 2 stycznia, żyrardowska policja otrzymała kolejne zawiadomienie.

-Zostaliśmy poinformowani przez osobę trzecią, iż drugie dziecko będące w tej rodzinie, również posiada ślady na ciele, które mówią, ze mogło dojść do przemocy fizycznej- mówi Arkadiusz Zgieb z-ca komendanta KPP Żyrardów.

Po interwencji policji i opieki społecznej, oraz położnej, drugie dziecko również trafiło do szpitala. Barbara Zmorzyńska, położna środowiskowa pracująca w zawodzie od 35 lat, przyznała, ze po raz pierwszy zdarzyło mi się oglądać dziecko z tak rozległymi zasinieniami. Siniak obejmował lewą stronę całego policzka, jak również drobne zasinienia na obu nóżkach. Wszystko wskazuje na to, że obrażenia u obu dziewczynek powstały, kiedy opiekę nad nimi sprawował ojciec dzieci. O dramacie niemowląt nie wiedzieli, albo nie chcieli wiedzieć sąsiedzi. Ktoś jednak zareagował i powiadomił policję oraz naszą redakcję o sytuacji niemowląt.

Po drugiej interwencji sprawa bliźniaczek nabrała tempa. Prokurator żyrardowski Bogusław Piątek wystąpił do Sądu Rodzinnego w Żyrardowie o decyzję w sprawie ustanowienia sprawowania opieki nad dziećmi. Sąd Rodzinny wydał postanowienie o pozostawieniu dzieci w szpitalu do czasu, wydania opinii biegłego w sprawie stanu zdrowia dzieci oraz przyczyn powstania obrażeń. W poniedziałek 12 stycznia, Prokuratura Rejonowa w Żyrardowie postawiła pierwsze zarzuty, dotyczące pierwszej bliźniaczki.

 

To nie koniec sprawy. Prokurator żyrardowski czeka na historię choroby dzieci ze szpitala oraz ocenę biegłego w sprawie mechanizmu powstania obrażeń u obu dziewczynek. Od nich uzależnia postawienie kolejnych zarzutów w sprawie drugiego dziecka, przebywającego w szpitalu. 

Reklama