Kilkaset młodych osób na spotkaniu z Januszem Korwin- Mikke

Kilkaset osób przyszło w sobotę 11 kwietnia przed południem do Centrum Kultury w Żyrardowie na spotkanie z kandydatem na Prezydenta RP Januszem Korwin- Mikke. Szef Partii KORWiN odniósł się w Żyrardowie do dwóch spraw priorytetowych w prezydenturze: armii i polityki zagranicznej. Przede wszystkim podkreślił, że Prezydent RP nie jest ubezwłasnowolniony, ale ma realny wpływ na politykę kraju. Jego priorytetem ma być silna armia, złożona z mężczyzn mających ducha walki „zawadiaków, którzy chcą walczyć, strzelać i zabijać”. Armia jest zaś potrzebna Prezydentowi by budzić strach, jak Putin. Janusz Korwin- Mikke mówił też o polityce zagranicznej i jego głównym celu, którym ma być zajęcie neutralnej pozycji w konflikcie na Ukrainie. Jego zdaniem Polska nie ma powodów do obaw przed Rosją, bo ta nam nie zagraża, ani też nie podejmuje żadnych kroków przeciwko nam. Za to nasz kraj wciągnięty w politykę UE oraz NATO, przyłącza się do sankcji, które sprawiają, że stajemy się ofiara polityki odwetowej i cierpimy z powodu sankcji w takim samym stopniu. Rozwiązaniem sytuacji byłoby ogłoszenie neutralności.

d

fot. Grzegorz Nowakowski

Kandydat na Prezydenta RP odniósł się też do wejścia przez Polskę do strefy euro.

-Euro spada z tygodnia na tydzień, co tydzień Europejski Bank Centralny dodrukowuje 60 mld euro, okradając posiadaczy euro z ich pieniędzy. Bracia Litwini weszli do strefy euro i dziś są okradani. My nie, więc tracą tylko ci, co mają tę walutę w kieszeni- mówił Janusz Korwin- Mikke. Jego zdaniem Polska nie powinna wchodzić do strefy euro, powinna też wyjść z Unii Europejskiej.

W czasie spotkania mówił też o bankach i o braku konkurencyjności, a także o tym, że bank powinien móc otworzyć każdy obywatel. Na koniec ustosunkował się do katastrofy smoleńskiej, którą jego zdaniem wywołał błąd pilota, natomiast jedynym ewentualnym zainteresowanym śmiercią Lecha Kaczyńskiego mogłoby być jedynie dawne WSI, które zdaniem Janusza Korwin – Mikke były szantażowane przez braci Kaczyńskich. / Anna Wrzesień

 

Reklama