Wodny plac zabaw za 1 milion

wodnypl

Wodny plac zabaw dla dzieci z siłownią przy basenie za okrągły mln złotych. Najnowsza inwestycja Grodziska Mazowieckiego jest już otwarta. Ma być panaceum na brak otwartego kąpieliska w mieście. Czy to wystarczy, żeby mieszkańcy nie kąpali się w niedozwolonych miejscach?

Pomysł na wodny plac zabaw w Grodzisku Mazowieckim zrodził się, kiedy w centrum miasta otwarto teren rekreacyjny z sadzawkami zwanymi Stawami Goliana. Stawy wyłożono folią i kamykami oraz posadzono rośliny. Niestety szybko okazało się, że w czasie upałów zaczynają do nich wchodzić, łamiąc zakaz kąpieli i dzieci i dorośli.

Straż i policja na zmianę pouczały i wręczały mandaty a straty rosły. -Dlatego obiecaliśmy mieszkańcom, że coś na upały dla nich wymyślimy- przypomina Grzegorz Benedykciński, burmistrz Grodziska Mazowieckiego. Tym czymś okazał się ogólnie dostępny, bezpłatny wodny plac zabaw z niewielką siłownią.

Obok basenu pojawiło się 6 zabawek na wodnym dla dzieci a także oferta dla dorosłych, siłownia zewnętrzna z 6 urządzeniami, w tym dwoma przeznaczonymi dla osób na wózkach inwalidzkich.

Pomysł chwycił. Pierwszego dnia na plac zabaw przyszło kilkaset osób, głównie z dziećmi.

Czy to jednak wystarczy, żeby zniechęcić do kąpieli w niedozwolonych miejscach? Zdaniem mieszkańców miasta nie koniecznie, bo wodny plac zabaw to oferta głównie dla dzieci, dorośli czekają na otwarte kąpielisko.

Na razie takiej alternatywy nie ma, ale może się pojawić. Od kilku lat burmistrz Grodziska Maz. zapowiada wybudowanie takiego na Stawach Walczewskiego lub pod Grodziskiem Mazowieckim.

Tymczasem mieszkańcy mają do dyspozycji wodny plac zabaw przy basenie, który kosztował miasto bagatelka prawie 1 mln zł. /AW

Reklama