Bingo po szwajcarsku

Kiedy jestem w Polsce, uwielbiam czytac gazety i czasopisma. Tradycyjnie juz kupuje w pierwszym kiosku po wyjsciu z samolotu „Poznaj Swiat”,
„Polityke” i „Tygodnik Powszechny”. No, niekiedy nie wytrzymuje i mimo aktualnej prenumeraty, dokupuje jeszcze „Mowia Wieki”.

Juz nie pamietam w ktorej z tych gazet przeczytalem notatke o szwajcarskim Bingo.

Niedaleko Lucerny jest pole, ktore stalo sie miejscem pielgrzymek szwajcarskich hazardzistow. Odbywa sie tam gra, dosc specyficzna, mozna a nawet trzeba robic zaklady.

Zawody polegaja na tym ze na owo pole na dany znak wbiegaja chlopi ze swoimi krowami, wygrywa ten, ktory jak najszybciej ogrodzi swoja dzialke i ktorego krowa najszybciej zrobi swoj placek na tej ogrodzonej dzialce.

Szwajcarscy hazardzisci krowich plackow.

To wlasnie jest Szwajcaria.

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Reklama

2 komentarze to “Bingo po szwajcarsku”

Trackbacks

  •