Przepraszam Cie, Szwajcario.

Wiele wpisow na stronie tego portalu zamiescilem o tresci niezbyt pochlebnej w stosunku do Szwajcarii.
Sposob, w jaki traktowani sa tu cudzoziemcy, z pewnoscia moze wzbudzic kontrowersje. Jednak tym razem nie o tych kontrowersjach chce pisac.

Szwajcaria to maly kraj, o relatywnie wysokiej gestosci zaludnienia, zwazywszy, ze tylko niewielka czesc tego kraju nadaje sie do zamieszkania. Ludnosc grupuje sie glownie w niewielu wiekszych miastach, do ktorych naleza Zurych, Bazylea, Berno, Genewa z Lozanna i pare jeszcze miast na wschodzie Szwajcarii.
Wioski szwajcarskie sa rozlokowane wzdluz i wszerz kraju, w dolinach alpejskich. W tych wioskach nie mieszkaja bogaci ludzie, jakich znamy z opowiesci o tym kraju. W rejonach Oberlandu Bernenskiego i Zurychu, wielu ze starszych gorali cierpi na niedozywienie selektywne, bo nie stac ich na jedzenie na przyklad miesa w sposob regularny.

Cudzoziemcy z natury rzeczy zamieszkuja glownie rejony urbanistyczne tego kraju, stad moze wydawac sie przyjezdnym zwiedzajacym szwajcarskie miasta, ze jest tu bardzo duzo cudzoziemcow, mowiac aktualnie modnym politycznym jezykiem, pochodzacych z „innego kregu kulturowego“.
Wedlug statystyk Szwajcaria ma okolo 19 % cudzoziemcow wsrod swych mieszkancow. Od XVIII-go wieku ta liczba nie ulegla wielkim zmianom, bo i wtedy wahala sie ona miedzy 17 a 18%.

Podczas kiedy Europa przerzuca sobie uchodzcow jak pileczki pingpongowe, kiedy w Polsce „sprawa uchodzcow“ stala sie zakladnikiem ohydnej gry wyborczej, przez nikogo nie nagabywana Szwajcaria, jednym posiedzeniem swego parlamentu zadecydowala, ze przyjmie 1500 osob.
Moze to i smieszna liczba. W kontekscie 6 milionowej Szwajcarii oznacza to zaledwie 0,05%.

Tym bardziej smieszne wydaja sie spory polskich „politykow“ o liczbe maksymalnie 12000 osob, co oznaczaloby 0,03 % ludnosci.

Przepraszam Cie Szwajcario.
Saanersloch

Reklama