Mszczonów: Protest przeciwko linii 400 KV

Zablokowane przez trzy godziny rondo w Mszczonowie na dużej obwodnicy Warszawy, wielokilometrowe objazdy dla ciężarówek, kilkadziesiąt osób na drodze z transparentami i znaczne siły policji do zabezpieczania protestu. Tak wyglądała dziś pierwsza manifestacja przeciwników linii 400 KV Kozienice- Ołtarzew z powiatów grójeckiego, żyrardowskiego i grodziskiego. Do tej pory nie protestowali, bo nie wierzyli, że tzw. wariant społeczny, zaproponowany przez podwarszawskie stowarzyszenia, może być na serio brany pod uwagę. Dziś już wiadomo, że inwestor traktuje równorzędnie opracowywane przez lata trasy, z tą o kilkadziesiąt km dłuższą, wzdłuż drogi krajowej nr 50 i autostrady A2. Ta ostatnia nigdy nie była tu planowana, nie ma decyzji środowiskowej, nie była konsultowana, byłaby o kilkadziesiąt kilometrów dłuższa niż istniejąca w planach woj. mazowieckiego. Ponieważ te argumenty nie zostały wzięte pod uwagę, mieszkańcy kilku powiatów wyszli na ulice. -Chcemy, żeby wszyscy wiedzieli, że się nie damy, że nie damy sobie wcisnąć wariantu przebiegu linii 400 kV, że jesteśmy silni, że nasze samorządy, mówię tu o Pniewach, Mszczonowie, Wiskitkach i Baranowie, zjednoczyły swoje działania – mówił dziś protestujący w Mszczonowie Ireneusz Szymczak, członek zarządu powiatu grójeckiego. Inwestor bierze pod uwagę 5 alternatywnych tras linii 400 kV z Kozienic do Ołtarzewa. Do końca kwietnia chce wybrać jedną, wśród których jest właśnie ta, trasa wzdłuż drogi krajowej nr 50 oraz autostrady A2./ IAR Anna Wrzesień

Reklama