Ci uparci Szwajcarzy…

Czternascie lat spedzonych w Szwajcarii oswoilo mnie z zadziwiajaca powolnoscia wprowadzania wszelkich nowinek w tym kraju. Poczawszy od lekarstw, a skonczywszy na przyklad na trendach architektury. Helweccy towarzysze preferuja przeczekac okres probny, obserwowac losy danej nowinki najpierw w innych krajach osciennych, by dopiero czesto po wieloletnim namysle ewentualnie ja zaakceptowac i wdrozyc w codziennosc szwajcarska.

W wielu przypadkach jest to denerwujace, czesto trzeba pewne rzeczy organizowac zza granicy alpejskiej, co oczywiscie jest zwiazane z uplywem czasu i dodatkowymi kosztami i formalnosciami.

Musze jednak przyznac, ze w niektorych przypadkach ta strategia okazuje sie trafna. Tak bylo w przypadku wprowadzenia pewnego leku antyarytmicznego w Europie i USA, ktory zostal wedlug wszelkich regul sprawdzony, dopuszczony do handlu…by po paru miesiacach wobec przypadkow smierci paru pacjentow, zostac wycofanym. Dlatego tez farmakopea szwajcarska jest o wiele lzejsza niz jej podobne dziela w pozostalych czesciach Europy.

Dosc dawno temu, na lamach tego goscinnego portalu, dalem upust swemu oburzeniu wobec faktu, ze Szwajcaria wciaz i nadal uznaje za pelnoprawnych czlonkow Unii Europejskiej kraje, ktore przystapily do niej przed rokiem 2002. Tym samym Polska objeta jest inna klauzula niz *stare panstwa czlonkowskie“, co pociaga za soba szereg niedogodnien formalnych dla obywateli polskich zyjacych tutaj.

Jednak dzieki, jak wczoraj dowiedzielismy sie, katastrofalnej politce zagranicznej rzadow PO-PSL, zostaly w miare uplywu czasu zawarte porozumienia bilateralne, ktore wiele z przeszkod administracyjnych (np. nostryfikacja dyplomow) zlagodzily.
Nie przypuszczalem, ze przyjdzie mi i w tym wzgledzie, podobnie jak w przypadku nieszczesnego lekarstwa, przyznac polityce helweckiej racje.

Ociaganie sie z zaakceptowaniem unijnej pelnoprawnosci Polski nie bylo spowodowane uprzedzeniami, lecz madroscia historyczna. Czas mial znow przyznac Szwajcarom racje.

Kraj, w ktorym demokracja nie potrafi sie obronic przed lamaniem swego kregoslupa, jakim jest Ustawa Zasadnicza, stanowi jedynie zagrozenie dla wspolnoty Europejczykow.
Kraj, w ktorym swiadomosc panstwowa obywateli jest tak niska, ze dzieki absencji przy urnach, 18-to procentowa mniejszosc uzyskuje bezwzgledna wiekszosc w parlamencie, nie jest godny zaufania. Kraj, ktorego wladza toleruje a nawet flirtuje z brunatnymi silami neofaszystowskimi na swoich scenach politycznych i medialnych, nie jest nawet godny powazania w cywilizowanym swiecie.

Potwierdzeniem tych tez bylo wczorajsze posiedzenie Sejmu. Nie wiem, czy ktos z obywateli wytrzymal te bite 10 godzin przed ekranem telewizora, nawet gdyby mial w tym dniu wolny czas do dyspozycji.
To, czego bylismy swiadkami, mialo byc „audytem“, a stalo sie jarmarcznym plotkowaniem przekupek. Pomijam juz fakt, ze termin audyt, oznacza retrospektywna ocene dokonywana przez osoby bezstronne, umozliwiajac wszystkim stronom wypowiedzenie sie i argumentacje, pomijam tez oczywista oczywistosc, ze wszelakie ewentualne zarzuty powinny byc precyzyjnie sformulowane w formie pisemnej.

Rzadzacy dali wczoraj upust swym frustracjom, obierajac taktyke zlosliwych sasiadek, wykrzykujac pomowienia, polprawdy, zmanipulowane fakty. Styl retoryki wielu „mowcow“ pozostawial tez wiele do zyczenia. To z kolei spowodowane jest zapewne tym, ze rzadzaca partia stwarza swego rodzaju „nowomowe“, jak tez to bylo juz w czasach PRL. Moze dlatego wielu z pan i panow ministrow mialo niejakie trudnosci z elokwencja mieszczaca sie w ramach tradycyjnej polszczyzny.

Prawdopodobnie tez z tego powodu, dopuszczone krotkie (by nie przedluzac obrad…) riposty „oskarzonych“ juz nie byly transmitowane w mediach nacjonalistycznych. Bo szokiem byloby dla protagonistow nowomowy wysluchiwanie pieknej dykcji i wzorowej polszczyzny Ministra Budki czy Ministra Kosiniaka-Kamysza.

Wczorajszy jarmark pozostanie mi w pamieci jako festiwal obelg, prymitywnych manipulacji i w wielu przypadkach manifestacja kompletnego braku kompetencji. Przypuszczam, ze politycy opozycji maja racje twierdzac, ze wczorajsza szopka przygotowana na kolanie, a podsumowana dla przelania czary obludy przez bylego prokuratora stanu wojennego, bylego czlonka PZPR, byla zwykla infantylna zemsta za maszerujace cwierc miliona na ulicach Warszawy 7 maja.

Pozostaje miec nadzieje, ze jezeli w ogole wolne wybory dojda do skutku, ta czesc spoleczenstwa, w ktorej otwartosc umyslow i nowoczesnosc uprzednia wladza polozyla zaufanie, zapragnie znow udowodnic nie tylko Szwajcarom czy innym nacjom, ale glownie swoim przyszlym pokoleniom, iz Polska mentalnie dorosla do uczestniczenia w pelni zycia w nowoczesnej, wspolnej Europie.
twarz
..jedna ze sztandarowych twarzy absolutnej wiekszosci polskiego Parlamentu…

Reklama

10 komentarzy to “Ci uparci Szwajcarzy…”

  • Ferfec

    Gdyby zarząd dowolnej korporacji zrobił coś takiego i nazwał to audytem to w ciągu godziny musiałby oddać klucze, zabrać osobiste rzeczy z biurka i opuścić budynek. Na zawsze

  • Ferfec

    oto cytaty z komentarzy jakie ukazały się w zachodnich dziennikach w związku z audytem:

  • Jacek Cichon

    Zwrot „na zawsze” podoba mi sie bardzo.

  • Jacek Cichon

    niestety, cytaty sie nie wkleily:). Ale przeczytalem dzis rano le Figaro i Süddeutsche…nie znalazlem nic. A te gazety raczej sa pilne jezeli chodzi o przekaz waznych dla swiata informacji.i jak mysle wlasnie PiS bedzie chcial jak najszybciej o wczorajszym maratonie kabaretowym zapomniec.

  • Ferfec

    nieee…, dlaczego? wszystkie cytaty są

  • Jacek Cichon

    eeeee…Ty mnie w balona robisz:)))..

  • Ferfec

    Nie smial bym, wszystkie jakie udalo mi sie znalezc

  • Jacek Cichon

    :))) no to miales podobny sukces co ja. Teraz jeszcze przegladam na necie, angielskojezyczne, wloskie, francuskie i niemieckie media. Jakos to wydarzenie na skale roku minelo bez echa. Znaczy , nie warto juz nawet o tym mowic.

  • Roma

    Cześć Jacku ,email jest wciąż taki sam?
    Roma

  • Jacek Cichon

    Hej Romka,

    ale fajnie ze sie odezwalas, co slychac u Twojej rodziny? Ostatnio odezwal sie pan Brylka, ze strony Kedzierskich/Raczynskich, robi drzewo genealogiczne rodziny, poszukuje zdjec itd, itp. Moze i z Wami sie skontaktowal? Jezeli nie, dam Ci jego maila, moze cos znajdziesz w albumach ze zdjeciami co mogloby mu sie przydac. A moj mail to: jacek_cichon@yahoo.fr
    Pozdrawiam serdecznie Wszystkich!

Trackbacks

  •