Bomby, Chipsy i natretne mysli…

Krotki mail, od mego przyjaciela, zawierajacy jedno retoryczne pytanie, dlaczego po ostatnim zamachu na lotnisku w Istanbule, nikt z publicystow czy politykow europejskich nie zrobil sobie « selfie » z karteczka « Je suis Istanbul », czerpiac z dramaturgicznej analogii po tragedii w Paryzu ?

Oczywiscie, mozna to tlumaczyc sentymentem Europy czy nawet Swiata, jakim jest darzona stolica Francji. Mozna tez siegnac po argument, ze zamachy w Paryzu czy Brukseli tak naprawde, byly uderzeniem w kulturowe i tradycyjne serce Europy. Slawa Bizancjum i potega Imperium Osmanskiego zdaje sie po dzisiejsze czasy skutecznie zagluszac w europejskich uszach echa nawet najwiekszych tragedii zdarzajacych sie nad wodami Bosforu i Dardaneli.

Kulminacja obludy i naszej europejskiej, zasciankowej mentalnosci jest niczym nie przygaszone zainteresowanie rozgrywkami Euro 2016. Dzis, nim znalazlem w polskich mediach internetowych artykul o tragedii w Istanbule, musialem przedostac sie przez wszechobecne wywiady z naszymi pilkarzami, ich trenerami, fizjoterapeutami. Dramatem medialnym, ktoremu poswieca sie wiecej uwagi niz ofiarom zamachu, jest fakt, ze nasz glowny napastnik jak do tej pory nie zdolal strzelic gola.

Wybuch bomby na lotnisku Atatürk, smierc i okaleczenia niewinnych ludzi i nasza obojetnosc wobec tego dramatu, to jedynie dygresja szerszego problemu.

Prawie codziennie tona ludzie w wodach Morza Srodziemnego. Prawie codziennie gina dzieci od ciosow maczet czy od kul karabinowych wzdluz i wszerz wspolczesnego nam swiata. Od ponad dwoch lat Europa jest konfrontowana z ogromem nedzy zapomnianych czesci naszej planety, w postaci rosnacej liczby uciekinierow.

Juz nie mozna otrzepac sie z mysli o tych ludziach, odganiajac je od swego sumienia jak natretna muche.

Mozna jednak, i tak czynia glownie polscy politycy majacy aktualnie wladze panstwa w swych rekach, postawic jeszcze mur niecheci, atmosfery strachu i nienawisci wobec « obcych ».

Mozna tez, korzystajac ze wspanialych igrzysk jakimi z pewnoscia jest Euro 2016, zapelnic pierwsze strony gazet dylematami taktycznymi trenerow, wywiadami z gwiazdami futbolu.

Nie psujac sobie apetytu, chrupiac chipsy podczas meczu, mozna w koncu nie uronic nawet mysli o niewinnych ludziach, ktorzy znalezli sie w niewlasciwym miejscu o niewlasciwym czasie.

Ich pech.

Bosfor

 …nad wodami Bosforu…

Reklama

2 komentarze to “Bomby, Chipsy i natretne mysli…”

  • Ferfec

    Dopiero co bylismy brukselczykami, wlasnie krotko po tym, jak nieco wczesniej stalismy sie paryzaninami. Nie stalismy sie stambulczykami bo.. no wlasnie, nie wiem.
    W calej naszej bezsilnosci wymieniamy na Facebooku jedna flage narodowa na druga. Jest juz nawet dostepna aplikacja zawierajaca wszystkie flagi swiata w odpowiednim formacie. Chyba wlasnie na to czekal swiat, I doczekal sie.
    Bo to nie jest problem Francji, Belgii czy Turcjii, to jest problem globalny.
    Obawiam sie, ze tak dlugo, jak niesprawne struktury panstwa beda konfontowane z mlodzieza bez perspektyw z biednych dzielnic o przewadze imigrantow, przyjdzie nam jeszcze nieraz zmieniac flage na portalu spolecznosciowym.
    To juz wygodniej ogladac facetow w krotkich spodenkach.

  • Jacek Cichon

    no coz…powiem, ze nie mam nic do dodania ani do ujecia. Chyba w sedno trafione.

Trackbacks

  •