Giną znaki drogowe z powodu głupiej mody

SONY DSC

Nawet 200 ważnych znaków rocznie ginie w jednym z łódzkich powiatów. Najczęściej są to znaki ograniczające prędkość do 30, 40 i 50 km/h, ograniczające ruch pojazdów powyżej 18 ton oraz znaki ostrzegające przed zwierzętami na drodze. Wszystko przez głupią modę na zabawny prezent z okazji urodzin i jubileuszy oraz próby uzyskania odszkodowania po kolizji ze zwierzętami na drodze. Do kolizji ze zwierzętami dochodzi w powiecie dosyć często. Kierowcy demontując znaki ostrzegające przed zwierzętami, próbują obarczyć winą za stłuczkę inne czynniki. Powiat skierniewicki usiłuje walczyć ze zjawiskiem i mocuje ginące części znaku na stałe. To jednak na niewiele się zdaje. Bywa, że wtedy giną całe znaki. Tymczasem to bardzo poważny problem. Brak znaku, może doprowadzić kolejnych kierowców do tragedii. /Anna Wrzesień IAR

Reklama