Archiwum autora

Amsterdam czerwonych latarń

Anna Jachimczyk

Myślałam, że to będzie ciekawe… Tak przemknąć pewnym krokiem przypadkowego turysty przez dzielnicę czerwonych latarń w Amsterdamie. Takich jak my było tam wielu. Grupkami stali na mostach przerzuconych nad kanałami. Na ich twarzach mieszane uczucia, ciekawości i zakłopotania. O tej porze nie było ich wiele. Ciasne uliczki, świeciły pustymi krzesłami w witrynach. W jednej stała [...]

Mam talent po parysku

Anna Jachimczyk

Koniec czerwca. Upał. 34 stopnie Celsjusza. Miasto jest białe od słońca. W dzielnicy łacińskiej przy fontannie spory tłum. Jakiś magik puszcza wielkie bańki mydlane jak w reklamie T- mobile. Młody muzyk gra na saksofonie. Miejscowi i turyści przycupnęli przy wodzie. Zimna woda pryska po plecach i nagich karkach. Nikt się nie broni. Kolorowy tłum przepływa [...]

Pożar

Anna Jachimczyk

Próbowałam zrekonstruować wydarzenia po nocnym pożarze w podwarszawskim miasteczku, gdzie zginęło dwoje dzieci. Lutowy ranek był zimny. Z trudem wytrzymywałam kilka minut z mikrofonem i bez rękawiczek. Mały domek, poczerniały od dymu, straszył wybitymi oknami i drzwiami. Na miejscu tragedii pracowała policja, prokurator i straż. Wszyscy małomówni. Obok pogorzeliska stała szlochająca kobieta z bielmem na [...]

Drżenie serca…

Anna Jachimczyk

Upływający czas, stres, tempo w jakim żyję uodporniły mnie na wiele rzeczy. Wzmocniły, ale też pozbawiły drżenia z powodu wielkich emocji towarzyszących ludziom zaznającym najczęściej czegoś pierwszy raz. Owszem czasem zdarza się mojemu sercu zakołatać pod wpływem silnego stresu …nie takie drżenie jednak mam na myśli. Chyba czas… myslałam sobie, wsłuchując się w jego miarowy [...]

Uprzejmie donoszę….

Anna Jachimczyk

Nie mogę  ochłonąć. Zadaję sobie pytanie po co ludzie to robią i nie znajduję odpowiedzi, bo myśl, że można to robić dla mściwej satysfakcji, zaśmiania się w kułak, ze komuś się zaszkodziło, brzydzi mnie w najwyższym stopniu i nie mieści się w głowie. Kolejny raz dostaję spakowany donos. Anonim. Wysłany z dziwacznej skrzynki, zmontowanej chyba [...]

Niemieckie poczucie humoru

Anna Jachimczyk

Czart pod kościołem czyli niemieckie poczucie humoru Nie ma to jak pocieszyć się zimą zdjęciami z wakacji. Ostatnim razem trafiłam na zdjęcia z niemieckiej Lubeki. Uśmiechnęłam się w duchu do fotografii, na której na niewielkiej ławeczce w centrum starego miasta wpisanego na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO, pod gotycką katedrą, siedzi mosiężny na wpół zadumany, na [...]

Nowy Rok

Anna Jachimczyk

Na koniec roku niektórzy robią sumę zysków i strat. Od kilku lat obiecuje sobie, że też tak zrobię  ale na próżno. Do końca roku jestem zajęta i mam jeszcze mnóstwo spraw a przed północą już tylko czekam na spektakl sztucznych ogni. Nawiasem mówiąc- uwielbiam je. Dla mnie są symbolem radości, szczęścia i nadziei na lepsze [...]

nieSpokojni

Anna Jachimczyk

Z jednego powodu nie przepadam za świętami. To jedyny czas, kiedy świat się zatrzymuje i chcesz czy nie- dopada cię refleksja. Mnie w tym roku o niepokoju. Właśnie takim, który wielu z nas gna i każe szukać czegoś, czego nie umiemy określić ani sprecyzować, ale głęboko wierzymy, ze jest. To niebezpieczne poczucie, bo nie oszczędza [...]

Klimat

Anna Jachimczyk

Dobrze jest czasem wracać wieczorem do domu zupełnie inna drogą niż zazwyczaj. Wczoraj, dobrze po zmroku skróciłam sobie drogę małą uliczką biegnącą od starego szpitala za dużym kościołem. To część zabytkowej osady fabrycznej. W niej przy ulicach królują mdławe wielkie lampy rzucające niewiele żółtawego światła. Prawie tyle, że kiedy człowiek idzie w mglisty dzień, wygląda [...]

Sprawca

Anna Jachimczyk

Bus wypełniony ludźmi zderzył się z ciężarówką. Zdarza się. Rzadziej, nie przystosowanym do przewozu ludzi busem podróżuje 18 osób i żadna z nich wypadku nie przeżywa. Najmłodszy -19 lat. Nie byli przypadkowymi towarzyszami podróży. Wszyscy mieli ten sam cel. Jeden z sadów koło Nowego Miasta, gdzie jesienią drzewka owocowe uginają się pod cięzarem jabłek. Tam [...]

Reklama