Już nie wiem jak to sie stało. Może to w związku z tym, że od dnia gdy na własne oczy w Toronto obejrzałam mecz bejsbolowy i jestem fanką tego sportu. A może jednak dlatego, że kocham lata 50-te. W każdym razie trafiłam kilku dni temu na zespół The Baseballs. I zakochałam się w ich muzyce. To [...]
Opublikowano 4 lipca, 2011 przez Renata Ratajczak
Lubię książki od których nie mogę się oderwać. Takie, dzięki którym podczas czytania nie zauważam upływającego czasu. Nie przywiązuję się do autorów, nie mam ulubionego stylu. Ważne by opowieść była naprawdę wciągająca. Fajnie też gdy podczas lektury zadam sobie pytanie jak ja zachowałabym się będąc w skórze bohatera. Dziś skończyłam czytać Trucicielkę Erica-Emmanuela Schmitta. To [...]
Opublikowano 7 marca, 2011 przez Renata Ratajczak
Nie oglądam w telewizji prognozy pogody, nie czytam w internecie informacji pogodowych, omijam termometr szerokim łukiem. Wiem, że jest zimno, ale nie chcę wiedzieć jak bardzo. Boję się, że ta wiadomość mnie wystraszy i nie będę miała odwagi wyjść na zewnątrz. Ubieram się po prostu ciepło, zakładam podwójne skarpetki, czapkę i grube rękawiczki. Właściwie to [...]
Opublikowano 22 lutego, 2011 przez Renata Ratajczak
Tym razem do kina wybrałam się na angielski film „Jak zostać królem” w reż. Toma Hoopera. Jest to historia niełatwej przyjaźni między księciem Yorku i jego australijskim terapeutą. To ciekawa opowieść o tym, że nie jest łatwo wychowywać się w rodzinie królewskiej. Szczególnie gdy ma się problemy z wymową. A jak wiadomo bycie na piedestale [...]
Opublikowano 1 lutego, 2011 przez Renata Ratajczak
Kilka lat temu Jacek Fedorowicz w Gazecie Telewizyjnej opisał zjawisko odpowiedzialności za turystę. Zwykle, gdy turysta pyta o drogę, szuka danej ulicy, przystanku, budynku, to pytany mu wyjaśnia, a potem martwi się, czy ten obcy na pewno trafi tam gdzie chce dojść. Myśli się wtedy, czy aby na pewno wyjaśniliśmy mu trasę klarownie, a może [...]
Opublikowano 14 stycznia, 2011 przez Renata Ratajczak
Na film Soul Ktchen poszłam dlatego, bo akurat grali go o tej godzinie o której weszłam do kina. Nie wiedziałam o tym filmie nic. I to chyba dobrze, bo to niemiecka produkcja. Pewnie gdybym o tym wcześniej przeczytała, to żadna siła nie zaciągnęłaby mnie na salę kinowa. Soul Ktchen to film, w którym można domyślić [...]
Opublikowano 12 stycznia, 2011 przez Renata Ratajczak
Bardzo lubię te ostatnie dni przed Świętami. Może dlatego, że zakupy staram się robić wcześniej lub rano, tuż po otwarciu sklepów. Dzięki temu omijają mnie kolejki, przepychanki i bałagan w sklepach. A poza tym już od minionej soboty słucham kolęd w góralskim wykonaniu, własnoręcznie robię stroiki, ubieram żywą choinkę, ozdabiam pomarańcze goździkami i czekam na [...]
Opublikowano 21 grudnia, 2010 przez Renata Ratajczak
Pracuję w Warszawie, ale mieszkam na wsi, 60 km od stolicy. Dojeżdżam codziennie najczęściej pociągami. Współpracownicy często mówią zaskoczeni: „Dojeżdżasz?! Codziennie?! A może przeprowadź się do Warszawy”. Zawsze odpowiadam, że nie chcę mieszkać w tym mieście, bo ciasno, głośno, brudno. Poza tym z mojej okolicy bardzo dużo osób dojeżdża, jest sporo pociągów, a ewentualnie można też [...]
Opublikowano 3 grudnia, 2010 przez Renata Ratajczak
Obejrzałam w kinie film „Chrzest” Marcina Wrony. To historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Niesamowita opowieść o przyjaźni, konsekewncjach pewnych decyzji, wyborach życiowych. Cały czas jestem pod wrażeniem. Wzruszałam się, łzy kręciły mi się w oczach, bałam się, wkurzałam i denerwowałam. To naprawdę dobry, mocny film. I do tego bez happy endu. Po zakończeniu projekcji nikt z [...]
Opublikowano 25 października, 2010 przez Renata Ratajczak
W mojej pracy piątek to najgorszy dzień. Najwięcej rzeczy do zrobienia, najwięcej materiałów do przygotowania. A czas płynie wyjątkowo szybko. Ludzie biegają, głośno dyskutują, wkurzają się jedni na drugich. A ja dziś postanowiłam odciąć się od tego zamieszania. Założyłam na uszy słuchawki i bardzo głośno – tak, żeby nie słyszeć odgłosów z zewnątrz – włączyłam [...]
Opublikowano 15 października, 2010 przez Renata Ratajczak